wtorek, 2 lutego 2016

Marze o Nim, leze i wyobrazam sobie jak dotyka mnie wszedzie, caluje. A ja czuje zapach Jego ciala, cieplo Jego skóry, szybkie tempo Jego oddechu. Chcialabym jak zawsze calowac Go, bawic sie Jego wlosami, patrzec w zielone oczy. Zamykam oczy i widze splecione nagie ciala, mnostwo milosci. To uczucie, ktore wtedy towarzyszy. Kiedy we dwoje tworzymy jedna calosc. Ta chwila jest nasza, Ty mnie tego nauczyles. Razem uczylismy sie siebie, powoli. Osmielales mnie z tym światem powoli, wchodzilam w kazdy etap swiadomie. Nic nie bylo na sile. Byles delikatny. Wierze, ze nie ostatni raz...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz